2023 czerwiec, lubuskie na rowerach

      Chociaż jesteśmy klubem górskim, to jednak warto czasem zboczyć ze szlaku. Tym razem wybraliśmy województwo lubuskie. Myślę, że dla części z nas to terra incognita. Góry przerabialiśmy wielokrotnie, że tak powiem, a tu biała plama. Zwłaszcza dla mnie. Miejsce , w którym kwaterowaliśmy okazało się urocze. „Borowa Zatoka” w Borowym Młynie, to był nasz dom nad pięknie położonym wśród lasów Jeziorem Chłop. Bardzo wielkim ( 227 ha ) i z piękną linią brzegową. A wokół cisza. Tylko gdzieś tam w oddali leśniczówka. Na dodatek nie było jeszcze wielu turystów, dopiero za parę dni zaczynały się wakacje. I cóż tam robiliśmy? Głównym naszym celem było zwiedzanie okolic na rowerach. Nie zawsze było łatwo, a to z powodu wielu piaszczystych szlaków rowerowych. Ale nic to. Uroki otoczenia rekompensowały nam każdy trud. Był też spływ  Obrą, rzeką przepięknie meandrującą, obrośniętą trzcinami i dorodnymi dębami, które w wielu przypadkach ,wskutek podmywania  przewracały   się i stworzyły liczne przeszkody dla kajakarzy. Niektóre bardzo trudne do pokonania, ale nam się udawało. Zabawa była przednia.

     Lubuskie , to tereny, których historia jest przebogata, niestety nie zawsze szczęśliwa. Zwiedziliśmy część Międzyrzeckiego Regionu Umocnionego, poznaliśmy historię Międzyrzecza, Łagowa, pocysterskiego klasztoru w Gościkowie – Paradyżu. Przejechaliśmy się kolejką ogrodową  , którą zbudował pewien pasjonat w Nietoperku. Super zabawa także dla „starszych dzieci”.To był bardzo udany pobyt, na dodatek przemili gospodarze i pyszne jedzenie. Czego chcieć więcej? Bardzo polecamy to miejsce                                              Barbara Strzelczyk

2023.04.30 , wyc. niedzielna Rogóźno - Swędów, fot. B. Strzelczyk