Wycieczka niedzielna Rogów -Przyłęk Duży - Rogów, 26.10.2025

Wycieczka na trasie Rogów – Przyłęk Duży – Rogów.

  To była kolejna wycieczka śladami pamięci Armii Krajowej i nie tylko. Po drodze przechodziliśmy obok cmentarza z I wojny światowej a następnie przez rezerwat przyrody „Doliska” utworzony w 1954 roku. Wokół mieliśmy piękne kolory jesienne , które w szczególności tworzyły buki.

   No i Przyłęk Duży. Tu nas przywitał Władysłąw Stanisław Reymont, a nieopodal lipa, pod którą siadywał i pisał .  Wieś ta ( jak opisuje mural na ścianie budynku straży pożarnej) stałą się rodziną dla oddziału partyzanckiego por. Romualda Ziółkowskiego „Sama”.Tu partyzanci mieli pewne i bezpieczne schronienie. Bardzo ciekawe, że opowiadali nam o tym mieszkańcy przy kawie , na którą zaprosili naszą grupkę..

   A dalej kolejny rezerwat „Zimna woda”.

Pogoda była taka sobie , dobra na cerę , jak niektórzy mówią. Ale zaczęły zbliżać się czarne chmury, nie wróżące nic dobrego. W Rogowie część osób postanowiła wracać do Łodzi, a część nieustraszona postanowiła obejrzeć ostatnie kolory jesieni w Arboretum. Było przepięknie. Klony palmowe o odmianie purpurowej stworzyły niesamowitą kolorystykę . Warto było!

    Cała trasa tej wycieczki dała nam ogromną dawkę historii i uroków przyrody. I nie zmokliśmy po drodze.

     Dziękujemy kolegom Mikołąjowi i Krzysiowi za te doznania.

                                          B.Strzelczyk

Wycieczka niedzielna Jarosty - Rezerwat "Dęby w Meszczach" - Gazomka - Moszczenica, 15.06.2025,

   Wycieczka Jarosty- Rezerwat „Dęby w Meszczach” – Gazomka – Moszczenica. 15.06.2025

   To kontynuacja wycieczek śladami pamięci Armii Krajowej , które opracowywane są przez kolegów: Mikołaja i Krzysia.

  Była piękna pogoda, trasa wiodła lasami i polami. Cudowna soczysta zieleń prawie po pas. Dojrzewające jagody i poziomki. Pola pokryte dorodnymi zbożami: pszenicą, rzepakiem, pszenżytem a w nich kwitnące chabry. No i miejsca upamiętniające tragiczne walki na śmierć i życie żołnierzy AK z okupantem.

  Z tamtych czasów pozostała jeszcze gajówka , która byłą bazą wypadową dla partyzantów. Jest tam też tablica pamiątkowa upamiętniająca uczestników tamtych walk oraz kapliczka z ołtarzem.

  Warto odkrywać takie miejsca, dzięki temu pamięć nie zanika o tamtych czasach i ludziach.

          B. Strzelczyk

21 – 29.09.2024 Beskid Niski, zakończenie sezonu w Iwoniczu.

 

 W dniach 21 – 29 września 2024 roku zakończyliśmy tegoroczny sezon górski. Tym razem był to Beskid Niski , a kwaterowaliśmy w Iwoniczu Zdroju. Miejsce wspaniałe dla wszystkich , dla sprawnych fizycznie i tych mniej też.   Iwonicz Zdrój jest jednym z najstarszych polskich uzdrowisk, znanym od 1578 roku. Oprócz walorów uzdrowiskowych ma przebogatą historię. Tym razem poświęciliśmy nieco więcej czasu na zwiedzanie, ale wędrówek górskich też nam nie brakowało. Jesteśmy przecież klubem górskim. Może już nasze ambicje co do zdobywania gór wyższych i przemierzania długich dystansów zmalały, ale tym razem miło nam było wędrować z uczestnikami spoza klubu, którzy mieli znacznie większe zapotrzebowanie na wędrówki górskie.   Wokół Iwonicza i Rymanowa jest dużo szlaków turystycznych z pięknymi widokami. Tutaj też przebiega Główny Szlak Beskidzki. A Cergowa, Piotruś (Pitrosa ) , Ostra to prawie obowiązek do przejścia. Jest także wiele innych, widokowych szczytów , jak Przymiarki , Góra Żabia i inne. Na szczęście nasze wędrówki były ubogacone ładną pogodą , która dopisywała nam przez cały pobyt. A przecież nie zawsze tak bywa o tej porze roku, udało się nam. Choć Tatr z Przymiarek nie zobaczyliśmy.   Co do zwiedzania. W drodze do Iwonicza udaliśmy się w „ podróż do przeszłości”, a mianowicie odwiedziliśmy Skansen Archeologiczny w Trzcinicy tzw. Karpacką Troję. Ponadto zwiedziliśmy Skansen Przemysłu Naftowego i Gazowniczego w Bóbrce, a w Żarnowcu przepiękny dworek , będący muzeum Marii Konopnickiej, ofiarowany jej w podzięce przez społeczeństwo polskie.I koniecznie trzeba było odwiedzić Krosno. A że to miasto szkła i przeciekawe Centrum Dziedzictwa Szkła .Obejrzeliśmy pokaz wyrobu szkła, jego zdobienia oraz galerię szklanej sztuki.I tak minął tydzień. A przecież trzeba jeszcze dodać bogate zbiory grzybów.No i oczywiście wieczory, które było mocno zajęte. Gospodarz naszej kwatery był bardzo wyrozumiały, nie obowiązywała nas „godz.22” .Jedna z uczestniczek podsumowała wyjazd pięknym wierszem „Beskid Niski na progu jesieni” .

Barbara Strzelczyk

L